Kiedy idzie zima, częściej pojawia się w naszych głowach wyraz płomień, szczególnie kiedy na dworze zimno, a my marzniemy pędząc w stronę domu. Produktem, który generuje płomień jest zazwyczaj zapałka, ale także zapalniczka. Oczywiście samą zapalniczką nie uda nam się ogrzać, jednak często może się przydać jako otucha, która będzie pozwalała przetrwać trudne chwile. Tak na prawdę, to zapalniczka Zippo dajmy na to posiada system, który umożliwia jej dawanie płomienia nawet przy wietrze co dodatkowo może dodać nam animuszu w walce z mrozem. Kończąc wywód - jest zimno? zaopatrz się w zapalniczkę.
Przed nim stał wódz Apaczów. Ręka Szoszona opadła.
— Winnetou! — zawołał.
— Czy wódz Szoszonów uważa wodza Apaczów za kojota? — zapytał Winnetou.
Kojot to pies prerii lub mały wilk Zachodu — zwierzę bardzo gnuśne i nieraz parszywe. Porównanie do kojota uchodzi za krwawą obelgę.
— Kto śmiałby to powiedzieć? — odparł zapytany.
— Oihtka-Petay śmiał to powiedzieć.
— Chcieli uwolnić swoich dwóch towarzyszy, którzy spoczywają tam w namiocie. Mieli życie Mężnego Bawołu i jego syna w swoich rękach, a jednak go nie zabrali. Wobec
comac niech wojownicy Szoszonów uwolnią obu jeńców. Moi bracia dostaną w zamian skalpy wielu Siuksów Ogallalla, którzy wypełzli ze swoich nor jak myszy, aby paść ofiarą jastrzębia. O świcie wyruszymy w ślad za nimi. A teraz niech wojownicy zbiorą się wokół ogniska narady, aby zapytać Wielkiego Ducha, czy wyprawa wojenna się uda.
Doboszka lektury jasno stwierdza nierdzewne okienka.