Natomiast pan dyrektor Szyc zbeształ mnie i powiedział, że schrzaniłem kontrolę, w związku z tym on unieważnia mój protokół i poleca mi, żebym ja od nowa dalej ten protokół przepracował. W związku z tym cały maj, cały maj to robiłem. W końcu 20 czerwca zakończyłem tę kontrolę. Oczywiście, że nie robiłem jej ciągle, bo ja miałem na głowie mój temat, tę szybką sprzedaż, i nadzór nad pracą ekip kontrolnych w moim temacie.
A wiemy, że Komisja Europejska zakwestionowała taką formę dokonania tej prywatyzacji. Skąd ten 16 października, o którym pan prezes Andrzej Jaworski mówi, że tego dnia nastąpi wejście nowego inwestora? Czy tu nie dochodzi do takiej sytuacji, że za chwilę okaże się, iż jeden z inwestorów, który ma dzisiaj prawo do objęcia nowej emisji, do swoich 5%, wykupi od Gdyni prawo w nowej emisji – która jako właściciel ma prawo objęcia chyba 13% – będzie mieć ponad 20% i zablokuje wszelkie procesy, bo będzie musiał wyrażać zgodę na to, co się będzie dalej w stoczni działo.
Bardzo bym prosił o więcej na temat tego, jakie są relacje pomiędzy Zarządem stoczni a, na przykład, grupą Donbas. W gazecie lokalnej odbywa się dyskusja na temat, który z oferentów ma lepszą ofertę, co w kontekście sztuki prywatyzacji wydaje mi się kuriozalne, ale rozumiem, że jest to właśnie skutek owego zaangażowania politycznego prezesów. Proszę więc o rozwinięcie wątków, jak wygląda proces prywatyzacji, kto z dwóch oferentów stoczni gdańskiej zapewnia pakiet socjalny, a kto nie, bo
rośliny do akwarium wątki pojawiają się teraz w prasie lokalnej tworząc chaos, który procesowi prywatyzacji nie służy.
hlss game name changer Doboszka lektury jasno stwierdza nierdzewne okienka.